Rano kierowca odbiera cię z hotelu w centrum Alanyi; jeśli mieszkasz dalej wzdłuż wybrzeża, transfer da się zamówić przy rezerwacji. Potem masz przed sobą około siedmiu godzin: cała słynna linia brzegowa pod zamkową skałą w jednym rejsie, bez map, przesiadek i kombinowania — wieczorem wracasz pod same drzwi.
Z pokładu zobaczysz plażę Kleopatry, Jaskinię Piratów i Jaskinię Fosforową, a nad wszystkim góruje średniowieczny zamek na skale. W turkusowych zatokach statek rzuca kotwicę – wskakujesz do wody prosto z burty albo pływasz z maską w spokojnej, przejrzystej toni, aż przyjdzie pora ruszać dalej.
Na pokładzie działa anglojęzyczna ekipa animatorów: gry, muzyka i słynna piana party. W porze obiadu z grilla schodzi kurczak z ryżem i sałatką, przygotowany na miejscu; napoje z baru płacisz osobno, a ubezpieczenie morskie masz już w cenie biletu — do ogarnięcia zostaje ci właściwie tylko krem z filtrem.