Ten czarter bierze się na dni, które mają błyszczeć: jacht motorowy z własnym kapitanem i załogą wychodzi w morze tylko z twoją grupą. Paliwo, opłaty portowe i ubezpieczenie podróżne siedzą już w cenie, więc budżet dnia liczy się bez niespodzianek.
Rytm rejsu jest celowo prosty: płyniecie, kotwiczycie, kąpiecie się i ruszacie dalej — z postojami tam, gdzie woda leży najspokojniej. Posiłek podawany jest na pokładzie: obiad albo kolacja, zależnie od planu, według menu uzgodnionego z wami wcześniej, a nie z gotowej karty.
Na życzenie cały program przesuwa się na późniejsze godziny i wtedy jacht wraca do portu już o zachodzie słońca — spakuj do torby lekką kurtkę, bo wieczorem na wodzie robi się wyraźnie rześko. Rezerwacja nie kosztuje nic, a całość opłacasz w euro dopiero w dniu rejsu.